Skomplikowana sytuacja
„Jesteś singlem i marzysz o swoim mieszkaniu? Możesz marzyć dalej, bo rząd ci w tym na pewno nie pomoże. „Rodzina na swoim” nie obejmie osób samotnych i par, które nie są w związkach małżeńskich”. Przynajmniej taki jest projekt, który nadal pozostaje projektem, ponieważ rząd jakoś nie śpieszy się z wdrożeniem zmian w programie „Rodzina na swoim”. Trwa bowiem spór co do istoty tych zmian, a największe zastrzeżenia budzi właśnie sprawa singli, którym miano umożliwić kredytowanie w ramach programu oraz wiek kredytobiorców. A to dlatego, iż projekt zakłada, że po 35 roku życia nie można już starać się o kredyty RnS. Tak czy inaczej zatwierdzonego projektu jak nie było tak nie ma i dalej obowiązują kredyty z dopłatami rządowymi na starych zasadach i dalej najlepszym wykładnikiem na najlepszy kredyt jest ranking kredytów mieszkaniowych RnS.
- Rząd nas oszukał – żalą się ci, którzy w napięciu oczekiwali na zmiany w programie „Rodzina na swoim”. Rada ministrów zdecydowała bowiem, że program nie obejmie singli. – Wiem, że bez tego długo jeszcze będę musiała czekać, żeby mieć coś własnego – mówi pani Kasia, która chciała samodzielnie kupić mieszkanie z rządowymi dopłatami.
I niestety chyba ma rację, bowiem trudno przypuszczać, żeby w tej kwestii coś się zmieniło. A może jednak, ale do czasu podjęcia ostatecznej decyzji i zatwierdzenia zmian w programie trzeba jeszcze poczekać. Prawdopodobnie do jesieni, a może i tak być, że do czasu wyborów. Temat na tyle jest chwytliwy, że prawdopodobnie rząd zechce to wykorzystać. W wyborze najkorzystniejszego kredytu mieszkaniowego zawsze pomaga nam ranking kredytów mieszkaniowych. A to dlatego, że twórcy takiego rankingu badają jeżeli nie wszystkie oferty, to przynajmniej z kilkunastu banków i wybierają najtańsze. Taki ranking kredytów mieszkaniowych jest najlepszym wykładnikiem stanu jaki aktualnie panuje na rynku. – Dodatkowe zmiany w „Rodzinie na swoim” to ograniczenie programu do rynku pierwotnego oraz radykalne obniżenie limitu ceny za metr kwadratowy mieszkania – napisał jeden z analityków finansowych. Projektowe zmiany mają też pozytywne aspekty, ale jaki będzie ostateczny finał nikt jeszcze nie wie. Poza tym w poszukiwaniach naszych zwracajmy uwagę na pułapki zakładane przez banki na klienta, związane z przyszłymi ratami takimi jak chociażby: wstrzymanie spłaty kredytu, czy też zmienna wysokość rat spłaty kredytu. Wstrzymanie spłacania rat kredytu hipotecznego jest czasami jedynym wyjście z trudnej dla kredytobiorcy sytuacji finansowej, ale jednocześnie zwiększa zadłużenie klienta. Przede wszystkim z powodu narastających odsetek, których spłata rozłożona jest na miesięczne raty. Taki sam rezultat odnosi każdorazowe ustalanie wysokości rat podczas ich płacenia. Skąd więc taka popularność tego typu rozwiązań? Z punktu widzenia banków jak największe zyski z tej inwestycji, tym bardziej, że odsetki naliczane są od kwoty głównej kredytu. Natomiast klienci nie mają wiedzy jak działa taki mechanizm. I dotyczy to zarówno zwykłych kredytów jak też kredytów w ramach programu RnS.
Dlatego trzeba uważać na oferty bankowe. W ofertach reklamowych jest wiele tego rodzaju zapisów, ale mniej jest informacji na jakich zasadach działają. Bankom chodzi tylko o jak największy zysk a nie o interes klienta.
I
0 Comments
Add Something