Z dopłatą tylko do końca roku
Z kredytami jest nam źle, ale bez kredytów jeszcze gorzej. Tak więc powiedzenie, że świat kredytami stoi jest jak najbardziej oczywiste. Nawet najbardziej uprzemysłowione kraje korzystają z kredytów, ponieważ nikogo nie stać na sfinansowanie swoich inwestycyjnych zamierzeń jedynie z własnego portfela. Nie da się ukryć, że nie zaliczamy się do najbogatszych nacji, nic więc dziwnego, że częściej niż inni sięgamy po kredyty. Najczęściej są to zwykłe kredyty konsumpcyjne oraz kredyty hipoteczne. Konsumpcyjne, ponieważ często nasze wydatki nie pokrywają naszych potrzeb i możliwości finansowych, więc aby je zaspokoić potrzebna jest nam szybka gotówka. Z kolei kredyty hipoteczne, ponieważ najczęściej nie stać na na zakup mieszkania czy domu za własną gotówkę. Często więc jedynym wyjściem jest kredyt na zakup domu. Własne cztery ściany są pierwszoplanową potrzebą w życiu każdego człowieka. Ale o ile zwykłe kredyty konsumpcyjne są w zasięgu każdego – a przynajmniej były - o tyle nie każdego stać na kredyt hipoteczny. Są to bowiem bardzo drogie kredyty, a poza tym trzeba mieć pod zastaw nieruchomość i to taką którą bank zaakceptuje. Poza tym banki znacznie zaostrzyły wymogi, dlatego otrzymanie takiego kredytu nie jest już takie oczywiste jak to było jeszcze kilka lat temu. Dla tych, którzy nie spełniają wygórowanych warunków bankowych państwo przygotowało pewne udogodnienia kredytowe. Jest to na przykład kredyt na zakup domu z tak zwanymi dopłatami. Konkretnie takie kredyty preferencyjne funkcjonują w ramach rządowego programu „rodzina na swoim”. Program ten polega na pomocy w spłacie kredytu przez najbliższych 8 lat i jest to dopłata 50% do odsetek rat.
- Jak sama nazwa wskazuje jest to kredyt, a więc później trzeba będzie pożyczone pieniądze zwrócić, ale spłata kredytu również odbędzie się na preferencyjnych warunkach. Program „rodzina na swoim” skierowany jest przede wszystkim do rodzin, których nie stać na hipoteczny kredyt na zakup domu oraz do osób samotnie wychowujących dzieci. Oczywiście trzeba spełnić określone warunki, bowiem nie wszyscy „łapią” się na taki kredyt. Niestety program ten jest jednostkowym dowodem na to, że państwo stara się pomóc rodzinom znajdującym się w trudnych warunkach finansowych i mieszkaniowych. Często powtarzane twierdzenie, że państwo nie powinno być zbyt opiekuńcze, ponieważ takie są prawa wolnego rynku nie wytrzymuje krytyki. Całkowita izolacja państwa od swoich obywateli jest po prostu nie do przyjęcia. Jest coraz więcej rodzin, które potrzebują wsparcia, a państwo nie powinno ich tego wsparcia pozbawiać. Kredyty preferencyjne dają iskierkę nadziei, że polityka rządu będzie właśnie szła w tym kierunku. Aktualnie takie kredyty z dopłatami oferuje w Polsce 19 banków. Sprawdźmy ich ofertę i wybierzmy najbardziej dla siebie odpowiednią.
0 Comments
Add Something